Masywne drzwi wejściowe skrzypnęły cicho i otworzyły się w towarzystwie szmeru. Przez strzeliste okna wlewał się księżycowy blask, oświetlając obszerne pomieszczenie. Do środka pewnie weszła zielona smoczyca w towarzystwie smukłego półanioła, którego skrzydła i włosy mieniły się srebrną poświatą. Na ciemnej skórze smoczycy co chwilę rozbłyskiwały świetliste punkciki.
-Wciąż nie jestem przekonany czy powinniśmy już wracać do zamku, Arsi. –Pewny siebie, nieco drwiący głos popłynął przez salę.- Nawet zaczęło mi się podobać w tamtej jaskini, nikt nam nie przeszkadzał, mogliśmy skupić się na ćwiczeniach i doskonaleniu swoich umiejętności . Lubię takie spartańskie warunki. To sprawia, że nie gnuśniejemy tutaj w luksusach. Nawet Kougar przestał narzekać. Poza tym nie pamiętasz co ostatnio się tutaj działo? O mało nie doszło do bójki. Mnie prawie zaatakował twój brat, a Ty i Malgran… Sama wiesz… Nie wynikało nic dobrego z naszej obecności tutaj.
-Pamiętam doskonale, chyba nie posądzasz mnie o tak słabą pamieć. Musieliśmy wrócić, odebrałam coś od lasu… Jakiś sygnał, ale do końca rozumiem o co chodziło. Bardzo mnie to niepokoi. Coś musiało się stać…
-Strasznie tutaj spokojnie. Widziałaś stajnię, jak odprowadzaliśmy Kougar’a, prawie nie było w niej wierzchowców, a i tutaj jest bardzo cicho. Jakby to miejsce się wyludniło.
- Jest późno, Triv. Nie przesadzaj. Rano zobaczysz resztę towarzystwa. Może ktoś się za tobą nawet stęsknił.-Parsknęła cicho pod nosem zadowolona z żartu.
-Bardzo śmieszne. Chodź już lepiej do naszej komnaty.
Ich cichnącym krokom towarzyszył radosny śmiech smoczycy.
[http://www.heise.deviantart.com/gallery/?offset=24#/d2dhsad]
Imię: Trivl’aan
Nazwisko: Carlent’aare
Przydomek: Triv, Łowca.
Wiek: 255 lat
Płeć: mężczyzna
Rasa: półelf, półanioł
Opis wyglądu: Smukła budowa ciała tak bardzo charakterystyczna dla osobników, w których żyłach płynie domieszka elfiej krwi. Srebrne długie włosy,oraz skrzydła pokryte srebrnymi piórami mienią się w blasku księżyca, w czasie nocy, kiedy jego magia jest dobrze wyczuwalna. Jedno z szpiczastych uszu ozdobione jest długim, niebieskim, zrobionym z pióra kolczykiem. Ubrany zazwyczaj w skórę wykończoną gdzieniegdzie skórą srebrnego tygrysa, gdzieniegdzie wzmocnioną elementami zbroi, na rękach aż do łokci nosi solidnie wykonane rękawice wzmocnione metalowymi płytami.
Umiejętności: Wyćwiczony w władaniu dwoma sztyletami, które skutecznie mogą przeciwstawić się w walce mieczom i wszelkiej broni białej. W przeszłości zdarzało mu się odbijać nawet strzały, jednak woli unikać konieczności powtarzania tego wyczynu. Potrafi również strzelać z wszelkiego rodzaju kusz i łuków, obsługa broni miotającej nie stanowi dla niego problemu. Silnie związany z magią księżyca, w noce emanujące tą mocą jego skrzydła i włosy mienią się srebrzystym blaskiem.
Broń: Dwa smukłe, doskonale wykonane sztylety, których klingi srebrzą się własnym blaskiem, w szczególności podczas pełni księżyca. W każdej rękojeści tysiącami odblasków mieni się sporej wielkości diament. Kształt sztyletów oraz piękne, misterne zdobienia wskazują na precyzyjne, gnomie wykonanie. Podobnych egzemplarzy zostało na świecie bardzo mało, a istniejące sztuki osiągają horrendalne ceny, będąc obiektem pożądania najbogatszych.Powszechna, krasnoludzka broń mimo że, mocniejsza nigdy nie dorównała gracji i pięknu wykonania tym gnomim.
Zdolności specjalne: Jego ciało potrafi w szybszym od innych tempie regenerować rany, jest również odporny na wszelkie zakażenia.
Charakter: Wychowanie w Gildii nie należało do łatwych ani przyjemnych,dlatego Triv nauczył się walki o swoje. Nie przyzwyczajony do okazywania jakichkolwiek słabości, walczy o to co mu się należy. Pewność siebie oraz buta pozwala mu często osiągnąć wyznaczone cele, jednak nie zjednuje mu przyjaciół.Dlatego od małego nauczył się liczyć jedynie na siebie i Sacri, która nigdy go nie zawiodła. Nigdy nie idzie na skróty, gdyż wierzy, że tylko odpowiedni wysiłek zagwarantuje odniesienie sukcesu. Zdolny do poświęcenia i walki w obronie przyjaciół. Od kiedy jego los został połączony z Kougar’em, jest w stanie w jego obronie poświęcić nawet życie. Ma słabość do kobiet i nie opuści okazji do flirtu, czy spędzenia nocy z dziewczyną, która wpadła mu w oko. Kiedy chce jest pełen uroku i dzięki swojemu wdziękowi mało jest kobiet, które mu odmówiły.
Hierarchia: Łowca, Pośredni
Historia: Kiedy był niemowlęciem, został podrzucony pod drzwi Gildii Łowców Smoków, gdzie zaopiekowano się nim szkoląc na Łowcę. Nigdy nie dowiedział się kim byli jego rodzice, dlatego z wszelkich sił chciał się odciąć od cech które mogły charakteryzować którekolwiek z nich. Od najmłodszych lat ćwiczył sztuki walki, trenował pokonywanie smoków, radzenie sobie z ich magicznymi zdolnościami. Nauczony dyscypliny i posłuszeństwa, co nie zabiło w nim wrodzonej buty i pewności siebie. W wieku 12 lat wykonał swoje pierwsze zadanie dla Gildii i od tamtej pory był regularnie wysyłany w coraz trudniejsze misję. W czasie jednej z nich uwolnił Kougar’a, który stał się jego nieodłącznym towarzyszem. Od urodzenia towarzyszy mu również widmowa kotka, Sacri, która nie raz uratowała mu życie. Jednak jej częste pouczenia doprowadzają Triv’a czasami do szału. Na terenach Ordo znalazł się z ciekawości rok temu, i wtedy zakiełkował mu w głowie pomysł, żeby powrócić na tereny Zakonu i schwytać smoka lub uprowadzić jajo z hodowli. Los chciał, że napotkał na swojej drodze Arsi, która chciała go pokonać w walce i zaprowadzić przez oblicza Starszyzny. Dzięki pomocy Sacri, Łowcy udało się zranić smoczycę i wziąć ją do niewoli. W czasie wędrówki, daleko za granicami Ordo, poprzez krew nastąpiło ich połączenie. Początkowo nie zdawali sobie z tego sprawy. Po kilku dniach Triv postanowił wypuścić Arsi, zdając sobie sprawę jak wiele rzeczy o smokach, które nauczono go w Gildii, jest kłamstwem. Wtedy jednak przybyła odsiecz z Zakonu i odbiła smoczycę. Łowca wraz z Kougar’em i Sacri wpadli w niewolę, niepewni jaki los ich czeka, spodziewając się jednak najgorszego. Za swoje zbrodnie wobec wszystkich smoków, jak i za uprowadzenie Arsi miała spotkać go odpowiednia kara. Zwołano sąd, na którym każdy z członków Ordo mógł wypowiedzieć się odnośnie dalszego losu Łowcy, wtedy również wszyscy dowiedzieli się o połączeniu dusz, jaka związała go z życiem Arsi. Ocalono jego życie, pozwalając zostać Smoczym Jeźdźcem, jednak póki Starszyzna nie zadecyduje inaczej, nie wolno mu opuszczać terenów należących do Zakonu.
[http://shar-vampire.deviantart.com]
Imię: Arsi
Wiek: 556 lat
Płeć: Samica
Rasa: Leśny Smok Górski
Opis wyglądu: Połączenie z Triv’em oprócz zmian mentalnych, skutkowało również zmianą wyglądu. Łuski zmieniły barwę na ciemnozieloną, podobną do barwy ciemnych morskich glonów. Nie zostało nic z czerwonawych i pomarańczowych plam,które do tej pory gdzieniegdzie zdobiły jej ciało. Skóra nie zatraciła jednak swojej zdolności do zmiany ubarwienia, przez co smoczyca ciągle doskonale kamufluje się w otoczeniu. Błony skrzydeł wydłużyły się i postrzępiły wyraźnie, z tyłu głowy wyrosła sporej wielkości kreza, w której zginęły dwa rogi do tej pory ozdabiające głowę smoczycy. Ciało stało się potężniejsze, ogon grubszy i ozdobiony po sam koniec identyczną krezą co na głowie. Na końcach błon i krez, łuski przybrały kolor seledynowy, lekko fluorescencyjny. W tyłu łap wyrosły potężne kolce, mogące doskonale służyć w czasie walki. W czasie niektórych nocy, kiedy księżyc mocno emanuje swoją mocą, a jego magia jest domeną jej jeźdźca, na ciele smoczycy pojawiają się świetliste znaki za oczami,w miejscu gdzie Triv gładził ją chcąc pocieszyć po tym, jak jej ojciec opuścił szybko salę audiencyjną. Oprócz tego na jej ciele pojawiają się również świetliste punkty, rozmieszczone na końcach rogów podtrzymujących jej krezę,jak również na końcach skrzydeł i gdzieniegdzie na ciele. Co ciekawe punkty te nie poddają się zdolności kamuflażu i smoczyca ciągle stara się nad nimi zapanować, jak na razie z marnym skutkiem.
Umiejętności: Od najmłodszych lat poznawała tajniki wszelkich roślin, grzybów i porostów. Ojciec nauczył ją trudnej sztuki kamuflażu oraz porozumiewania się z zwierzętami, z czasem odkryła w sobie również umiejętność rozmawiania z duchami lasu, bezbłędnie wyczuwając co chcą jej przekazać, jak i wysyłając im wyraźne komunikaty.
Zdolności specjalne: Wyćwiczyła do perfekcji zdolności kamuflowania wśród gęstych koron drzew, wśród których bezszelestnie się porusza. Chociaż w ostatnim czasie umiejętność ta została zachwiana przez świetliste znaki powstałe po połączeniu z Łowcą, to smoczyca już nad tym problemem pracuje. Dzięki umiejętnościami odziedziczonymi po matce, idealnie potrafi wykorzystywać prądy powietrzne i zdolna jest do wykonania wszelkich zmyślnych akrobacji.
Charakter: Pewna siebie i swoich umiejętności. Wytrwale dąży do zamierzonego celu i nieustannie poświęca czas na doskonalenie swoich umiejętności. Do tej pory trzymała się z dala od innych członków Zakonu, uważając że traktują ją jako gorszą, gdyż nie posiada jeźdźca. Dlatego nie czuje się dobrze w dużym towarzystwie, starając się raczej obserwować niż zabierać głos. Kiedy zdenerwowana, potrafi być wybuchowa i niemiła, w gniewie nie licząc się z krzywdą jaką wyrządza innym. Nie boi się bronić swoich racji i buntować przeciwko niesprawiedliwemu jej zdaniem traktowaniu. Kiedy coś jej nie odpowiada, nie ukrywa tego dobitnie dając innym do zrozumienia co jest nie tak. Czasami bywa arogancka i zbyt zadufana w sobie. Niestety cechy jej jeźdźca wskazują na to, że cechy te mają szanse się rozwinąć, co niestety nie przysporzy jej wielu nowych znajomości. Kiedy jednak ktoś przebije się przez surową otoczkę wizerunku jaki wokół siebie stwarza, dojrzy że w głębi skrywa wielkie serce, które bez wahania ani strachu stanie w obronie bliskich nie licząc się z stratami.
Hierarchia: Pośredni, Mag Natury
Historia: Jej podróż na tym świecie zaczęła się wiele lat temu w gryfim gnieździe na terenach Ordo Luce Tenebris, gdzie jej matka Luthien, urodziła trzy jaja. Jej i jej dwóch braci: Eldara i Lhuna. Niestety nie było jej dane spokojnie czekać na pojawienie się jeźdźca. Kiedy skrywała się jeszcze w bezpiecznej skorupie, nastały mroczne czasy Ciemności, która rodzieliła większość członków Zakonu, a niektórzy już nigdy więcej się nie zobaczyli. W tym czasie opiekował się nią ojciec, Jivreg wraz z swoją jeźdźczynią Aerlin. Wykluła się gdzieś głęboko w lesie, sama nie wie gdzie to było, kiedy musieli ciągle walczyć o przetrwanie, niejednokrotnie ścierać się z wrogimi stworzeniami. Dlatego od najmłodszych lat była trenowana tak by radzić sobie w najtrudniejszych warunkach. Jivreg od początku starał się nauczyć córkę wszystkiego co wie i co mogłoby jej pomóc w przyszłości. Arsi od początku czuła, ze musi posiąść jak najwięcej wiedzy od ojca, dlatego ambitnie chłonęła każde jego słowo i starała się ciągle doskonalić swoje umiejętności, by spełnić pokładane w niej nadzieje. Kiedy już była dorosła, Jivreg wraz z Aerlin otrzymali tajemniczą, mentalną wiadomość, która donosiła o spotkaniu w jakim powinni wziąć udział, o możliwości ponownego założenia Zakonu i być może zjednoczenia wszystkich rozdzielonych smoków i ich towarzyszy. Udali się w wyznaczone miejsce, gdzie okazało się, że czekali już na nich Almariel z Mulkherem. Wkrótce dołączyły do nich Erita i Luthien, które opiekowały się braćmi Arsi. Rodzina ponownie była razem, a Zakon został utworzony. W miarę jak przybywało członków Ordo, smoczyca coraz bardziej czuła, że nie należy do tej społeczności. Ojciec wraz z Aerlin spędzali większość czasu wypełniając obowiązki związane z urządzaniem i dopilnowywaniem spraw Zakonu. A ona, jako ta nie posiadająca jeźdźca coraz bardziej się od nich oddalała, spędzając większość czasu samotnie na patrolach wokół granic Ordo, do siedziby zaglądając sporadycznie, zazwyczaj tylko w czasie srogich mrozów. Było tak dopóki nie dowiedziała się od drzew o odwiedzinach tajemniczego osobnika, postanowiła zaczekać na niego i następnej wiosny jej droga skrzyżowała się z drogą Łowcy Smoków… Jej połączenie skutkowało nieprzyjemnymi konsekwencjami. Ojciec ciągle nie może pogodzić się z jej wyborem, a Eldar również przejawia wobec niego wrogość. Całej sytuacji nie poprawia fakt, że Arsi pokłóciła się z bratem, oskarżając go o złamanie obietnicy, w wyniku czego Łowca został schwytany. Nic nie wskazuje na to by rodzina ponownie była razem, a wszystkie złości i żale mogły w najbliższym czasie zostać zapomniane.
by Aerlin
Imię: Kougar
Wiek:105 lat
Płeć: Samiec
Rasa: Warengun górski. Bardzo mało znana rasa, występująca w miejscach oddalonych od wszelkich zamieszkałych terenów. Odmiana albinotyczna.
Umiejętności: Potrafi doskonale wykorzystywać swoje rogi w walce, dzięki mocnym zębom i szczękom nie zawaha się, w obronie właściciela, przegryźć gardło przeciwnikowi.
Opis wygląd: Krępy i barczysty wierzchowiec, posiadający niezwykłą siłę.Albinos. Jednak nawet wśród albinosów egzemplarz nietypowy i unikalny, gdyż jego oczy zamiast czerwone, są zupełnie białe. Daje mu to wygląd przerażający,wręcz upiorny. Na pierwszy rzut oka nie sposób powiedzieć w którym kierunku zwierze patrzy. Po tak długim czasie Triv nauczył się już rozpoznawać gdzie Kougar kieruje swój wzrok. Gdzieniegdzie umaszczony czarnymi smugami, co jeszcze bardziej podkreśla jego nietypowy wygląd. Pokryty krótką, ale gęstą sierścią, bez grzywy, jednak z długim i pięknym czarnym ogonem. Posiada mocne szczęki i żeby uzbrojone w ostre kły, którymi bez problemu kruszy kości i rwie ścięgna. Na głowie posiada rogi, jednak krótsze i mocniejsze od poroża jeleni.
Zdolności specjalne: Absolutnie odporny na wszelką magię i zaklęcia.Potrafi telepatycznie porozumiewać się z swoim jeźdźcem wyrażając prostymi zdaniami swoje obawy i uczucia.
Charakter: Oddany i zapatrzony w Triv’a, który uratował go z niewoli. Zazdrosny, kiedy Łowca poświęca uwagę innemu stworzeniu. Nieustraszony, gotowy w każdej chwili zasłonić swoim ciałem swojego jeźdźca.
Historia: Został uprowadzony z rodzinnych stron, przez myśliwych. Większość jego stada została wyrżnięta,niektórym osobnikom udało się uciec. Sam miał zostać sprzedany do kopalni,gdzie miał transportować wielkie ładunki węgla. Los zetknął go z Łowcą, który uratował go przed marnym życiem. Od tamtej pory podróżuje z Triv’em chcąc mu jak najlepiej służyć.
Imię: Sacri (na zdjęciu zTrivl’aanem)
Wiek: Nikt nie wie ile lat posiada. Można przypuszczać, że urodziła się(czy też przeniosła się do naszego świata) w momencie narodzin Triv’a, ale jej zachowanie świadczy o czymś zupełnie przeciwnym. Jakby od wielu wieków błąkała się po ziemi, za sprawą tajemniczego zaklęcia przywiązana została do półelfa. Odmawia udzielania wszelkich informacji na ten temat dobitnie wyrażając swoje niezadowolenie, za każdym razem gdy ktoś pyta ją o tą kwestię.
Płeć: Samica
Rasa: Duch Poświęcenia
Opis wyglądu: Zawsze przybiera postać srebrnej, widmowej zjawy. W zależności od sytuacji i nastroju jest to kotka lub potężna tygrysica. Zawsze jednak jest to przedstawicielka rasy kotów.
Umiejętności: Bardzo silna magicznie, wspomaga Łowcę swoją mocą. Potrafi zadawać rany również walcząc.
Charakter: Opiekuńcza i niezawodna. Czuwa nad Triv’em od kiedy ten się narodził. Kilka razy uratowała mu życie. Chce dla niego jak najlepiej i często udziela mu wielu rad, od których Łowca z chęcią by uciekł. Tajemnicza i skryta nie udziela odpowiedzi na większość pytań, jakie jej do tej pory zadał Triv. Od kiedy Łowca związał się z smoczycą, ukazuje się o wiele rzadziej, znikając nie wiadomo gdzie.




